wtorek, 9 kwietnia 2013

A może zagramy w badmintona?




Kolejny Foto Dzień
Dzisiejszym tematem jest GRA.

Badminton - a przeze mnie niepoprawnie zwany "babinktonem" :)
 Gra, łatwa, lekka i przyjemna.
Wiele nie trzeba...
Bezchmurne niebo, bezwietrzny i umiarkowanie słoneczny dzień.
Może być podwórko, park, a nawet mniej ruchliwa droga.
Uwielbiam.

Pamiętam jeszcze czasy szkoły podstawowej i wspólne, całodniowe gry z moją sąsiadką.
Dwie rakietki plus lotka wypełniona kamykiem lub plasteliną
żeby na boki nie "znosiło":)

Ach to były czasy:)




23 komentarze:

  1. Bardzo lubię :)))))) Już nie mogę doczekać się lata :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam w to grac. Szkoda tylko że zimą i to w domu za bardzo się nie da ; P

    OdpowiedzUsuń
  3. O widzisz musze poszperac chyba u rodzicow czy gdzies nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiałam grać w badmintona chyba nawet gdzieś paletki do niego mam u rodziców :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O jak ja dawno nie grałam, a kiedyś to potrafiliśmy rodzinnie całe popołudnie na odbijaniu spędzić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Badminton to jedna z moich ulubionych gier :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oh ja też uwielbiam grać! na działce mamy nawet specjalną siatkę i rozgrwamy turnieje :) super zabawa!

    OdpowiedzUsuń
  8. my w zeszłe lato ( ja maz siotra i jej maz) gralismy jak zapaleńcy po 3-4 godziny w niedziele haha Adaś biedny tylko nie miał co robić wtedy, ale z babcią sobie rządził :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak, tak! Plastelina lub kamyczek! Te same sposoby. Fajne tak powspominać.

    OdpowiedzUsuń
  10. Badmington! Uwielbiam! Tylko wlasnie, bezwietrzny dzien jest potrzebny, a o to czasem trudno

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwieeeeelbiam! ♥ Nawet na studiach chodziłam na zajęcia z badmintona (w ramach odrabiania nieobecności na swojej siatkówce, no ale zawsze!). Nie mogę się doczekać lata, żeby sobie znów pograć ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. "Babinkton"!:D Ojjj ale radosne wspomnienia:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Grywałam u dziadków w sierpniowe wieczory, bez okularów, pod słońce, na gorącej asfaltowej drodze wiejskiej... Ach, dałaś do myślenia.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Hahahahhahaha!!! Ja podobnie tą grę nazywam :) I też uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. OOO właśnie ;) jeeejku jak wspaniale jest powspominać ;) ! aa ile lotek pod autem xd

    OdpowiedzUsuń
  16. Czy ja jestem jakaś dziwna? W życiu się nie nauczyłam w TO grać :p

    OdpowiedzUsuń
  17. badminton - gra która obnaża mój całkowity brak koordynacji ruchowej. moja mama ma ze mnie zawsze taki ubaw kiedy próbuję z nią w to grać, że hoho ;))

    OdpowiedzUsuń
  18. OOOO tylko lata trzeba i bezwietrznej pogody.
    My zawsze wkładaliśmy kamień w lotkę , żeby była ciężka (nieraz ktoś po głowie dostał)
    Teraz moja córa plasteliną obciąża lotkę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. No przecież i w tę grę grałam :))

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja zawsze mówiłam że chcę grać w paletki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam :) Latem co niedzielę gramy z moja rodzinką. Chłopaki taką wprawę już mają, że lotka śmiga jak na olimpiadzie!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja też zawsze niepoprawnie nazywałam tę grę :)
    Latem często graliśmy z mężem, w tym roku między nami będzie biegała mała przeszkadzajka ;)

    OdpowiedzUsuń