wtorek, 14 maja 2013

Co kupić?




Ostatnimi czasy coś mało mojego synka w postach, dlatego dziś właśnie o nim:)
Kacperek rośnie nam jak na drożdżach, świetnie się rozwija, nie przysparza większych problemów
i co najważniejsze nie choruje (odpukać!!!).
Rośnie nam mały rozrabiaka, wszędzie go pełno, wszędzie się wspina,
wszystko chce dostać, dotknąć, pomacać,
wszystko otwiera i przewraca, ach uroki:)
Gada po swojemu i coraz więcej literek łączy.
Tak, tak, 10,5 miesiąca za nami.
To już nie jest niemowlaczek, to już duży fajny chłopczyk.
10,5 miesiąca i tym samym zbliżamy się do imprezy z okazji 1 roczku.
A co za tym idzie jest MUS dokonania zakupu prezentu.
I właśnie z tym wiąże się dylemat, co na roczek??
Szukam czegoś naprawdę fajnego co by nie stało w kącie i kurzu nie zbierało.
Aaaa! i przystępna cena również się liczy:)

Może są mamy, które ten prezentowy problem mają z głowy?
POMOCY, CO KUPIĆ??



Znalazłam kilka prezentów w sieci, ale sama nie wiem.
Jakoś nic z tych zabawek nie robi na mnie efektu ŁAŁ!
Są również suche baseniki z plastikowymi kuleczkami, olbrzymiaste maskotki,
ogrodowe domki itp..
Jestem w kropce...






Zdjęcia ze strony http://www.dadum.pl

16 komentarzy:

  1. a grający( migoczący, przeskakujący itp ;-) ) stoliczek macie? jesli nie to polecam.
    tak samo jak wielka wywrotka z wadera do której można wsiąść ;-) tak samo wszelkie koparki z oparciem do pchania itp. ale mój to automaniak.
    klocki też fajne, ale małej pupci nie urywały wtedy ;-) za to teraz i owszem.

    bujany konik u nas przyszedł na 1,5 roczku i jakoś tak stoi .... bidny sam.
    rowerek biegowy będzie miał swój debiut chyba dopiero teraz czyli rok później..

    za to takie kombinowane rowerki ( z "twarzą" kaczuchy , miśka itp. ) grające, z daszkiem, pedalkami, barierką itp. to nie moja bajka! zabroniłam kupować :P wielkie to, może i fajne... ale.. własnie, miałam ale.

    ja swojemu maluchowi prócz prezentu zrobiłam Aniołka Stróża z masy solnej coby go pilnowal.. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, a może dasz jakieś namiary na ten stoliczek grający i migoczący, będę wiedziała czego szukać:)
      A pomysł z aniołkiem z masy solnej genialny! i chyba go nawet zgapię:)

      Usuń
    2. zgapiaj, zgapiaj :D
      a stoliczki to takie:
      http://www.google.pl/imgres?sa=X&hl=pl&biw=1280&bih=670&tbm=isch&tbnid=5qjLSEIYnBTy7M:&imgrefurl=http://www.ceneo.pl/2231784&docid=lWqjmZanY0HCFM&imgurl=http://image.ceneo.pl/data/products/2231784/i-fisher-price-aktywny-stoliczek-p7529.jpg&w=500&h=500&ei=e3iSUfjHD8ertAaTj4HIDA&zoom=1&ved=1t:3588,r:1,s:0,i:113&iact=rc&dur=545&page=1&tbnh=178&tbnw=172&start=0&ndsp=18&tx=90&ty=42

      http://www.google.pl/imgres?hl=pl&biw=1280&bih=670&tbm=isch&tbnid=u4kOQkvozEgzaM:&imgrefurl=http://allegro.pl/muzyczny-stoliczek-edukacyjny-stolik-smily-mowi-pl-i3068847174.html&docid=VP7Eenf44x0FYM&imgurl=http://www.daniel2709-allegro.blink.pl/aukcja/czeresnia/20101004/a106/DSC_3146.jpg&w=600&h=599&ei=jHiSUdByhNm0BrKHgIgN&zoom=1&ved=1t:3588,r:5,s:0,i:122&iact=rc&dur=2068&page=1&tbnh=181&tbnw=207&start=0&ndsp=18&tx=82&ty=65

      Usuń
    3. fajne, fajne, obczaiłam i będę myśleć:) dzięęęęki:!

      Usuń
  2. Jeśli chodzi o tą drewnianą zabawkę z piłkami to Artur ma podobną i dość długo i często się nią bawi. U nas sprawdziły się też wszelkie pojazdy do ciągnięcia na sznurku bądź kijku. Mamy też konika, który w ogóle nie robi wrażenia na Arturze... zawieźliśmy go do babci, niech tam ozdabia kąty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja myślę o rowerku, ale zaofiarował się chrzestny. Chyba kupię pchacz albo jakąś pamiątkę ze srebra, jeszcze się nie zdecydowałam

    OdpowiedzUsuń
  4. Konika na biegunach mamy. Dzieciaki przypomną sobie o nim raz na pół roku, wtedy najczęściej służy im jako oparcie do siedzenia, bo go sobie wywalają na bok. Miejsca zajmuje, a wywalić szkoda. Także taką zabawkę to odpuść sobie. Ale może podwieszaną huśtawkę? U nas furorę robiły wszelkie jeździki, pchaczyki etc. I to się podobało i jednemu i drugiemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie zaczęłam intensywnie myśleć o tym jeździkopchaczu:) dzięki za radę:)

      Usuń
  5. mysmy kupili taki rowerek (na poczatku mozna go pchac jak wozek) o nazwie 'smart trike' i jestesmy bardzo zadowoleni. prezent juz w użyciu i mozen awet do trzecich urodzin posłuzyć gdy Zosia juz sama bedzie pedałować i kierować. polecam

    OdpowiedzUsuń
  6. Tusia dostała taki jeździko-pchacz, ale to niewypał, bo tył jest szerszy i ciężko się na nim jeździ. Jako chodzik też nie zdał egzaminu bo nie lubiła tak chodzić. Za to w ciągłym użytku jest taki zwykły najzwyklejszy jeździk , coś w tym stylu: http://allegro.pl/smoby-jezdzik-chodzik-pchacz-auto-2w1-i3183587206.html nie ma dnia aby sobie nie pojeździła (głownie w domu).
    Mamy też krzesełko uczydełko Fisher Price (dostaliśmy w spadku) i lubi sobie na nim czasami posiedzieć, ale czy warto? Ja bym nie wydała na to tyle kasy.
    A może warto kupić jakiś fajny stoliczek i krzesełko? Nie koniecznie z serii Mamut. Ja kupiłam tak 3 miesiące temu najzwyklejszy biały stoliczek z Ikei (te co są po 20zł) a do tego ma taki podeścik z lidla służący jako taborecik a w łazience jako podest do zlewu :)
    Powiem Tobie, że Tusia potrafi przy stoliczku spędzać dłuższe chwile i to codziennie - rysuje, coś tam układa, a nawet je :)
    Jak sobie coś jeszcze przypomnę fajnego to dam znać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, dziękuje, posłucham rad!

      Usuń
  7. Wózeczek z klockami, taki jak na samej górze, jest fajny. Wojtek taki na roczek dostał (tylko bez klocków, te już miał osobno), zaczął się nim bawić od razu i do dziś nie przestał, teraz prócz przewozu osób i rzeczy służy mu jako hulajnoga...

    OdpowiedzUsuń
  8. A może rowerek, taki który też możesz pchać przez pewien czas? Zawsze można zorganizować rodzinną zbiórkę ;)
    Nasi chłopcy też długo mieli takie małe autko, które miało muzyczkę i mogli na nim odpychając się jeździć w domu i po za. Pchacz z klockami niestety u nas się nie sprawdził. To była taka kilkutygodniowa zabawka. Tak samo jak stoliczek z różnymi muzyczkami, organkami itp. u nas to była klapa. Koń na biegunach u naszych chłopaków to też był słaby pomysł...szybko im się znudził. Dobre też są klocki "megablocks" - bardzo długo się nimi bawili i bawią do tej pory.

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja na roczek kupiłam pierwszy zestaw klocków Lego.

    OdpowiedzUsuń
  10. my własnie tydzień temu obchodziliśmy urodziny pierwsze Milosza. naszym prezentem było zorganizowanie imprezy urodzinowej i sami zrobilismy tort malemu. Ale jeśli chcecie kupić co Synkowi, tp fajnie nam się sprawdza taki rowerek trzykolowy z raczką z tyl do kierowania dla rodzica. Taki dostal nasz syn na urodziny i jest nie tylko fajny i praktyczny, ale malemu sprawia wiele radosci na spacerach:)

    OdpowiedzUsuń