24, 25, 26 grudnia - dni, które minęły stanowczo za szybko...
Ale był to czas, na który czekaliśmy baaardzo długo.
Kilka ostatnich lat Święta spędzaliśmy w Anglii, zawsze sami, zawsze we dwoje i zawsze czegoś brakowało..
Brakowało Magii Świąt.
Ale w tym roku to było coś zupełnie innego, był to czas spędzony w rodzinnym gronie,
w pięknej świątecznej atmosferze, było tak jak sobie wymarzyliśmy już dawno.
I do tego nasz kochany mały człowieczek, który za bardzo nie wiedział o co chodzi,
skąd nagle tyle ludzi się wzięło, co oni robią z tymi kolorowymi pudełkami i w ogóle o co kaman?:)
Ach było PIĘKNIE!!
Kacperek na prezentowym tronie:)
Harce z babciami:)
I nawet kochany wujaszek załapł się na fociaka:)
A tutaj to już miks części naszych prezentów, z których jesteśmy meega zadowoleni:)))
Dziękujemy.