A jednak jestem w posiadaniu dwóch żółtych sweterków, pięknego szalika i tych oto bucików,
które jeszcze nie śmigane, czekają z utęsknieniem na ciepłe dni.
Dzisiejsza temperatura wskazuje +10 stopni:)))) także już za chwilunię, za chwilęczkę
a właściwie to już pozbywamy się wszelkiego grubego odzienia i wskakujemy w wiosenne nakrycia.
Bowiem wiosnę zacząć czas!!
To zdjęcie to takie troszkę odgrzewane kotlety...
fotka była zrobiona spoooro przed ciążą.
Wtedy kiedy jeszcze w talii było spoooro mniej,
waga pokazywała zadowalającą ilość kilogramów
a ja byłam piękna i zgrabna:D
A tak serio o czym mowa?
O kurczakowym sweterku, który mam na sobie.
Lubię go.
Jest taki wiosenny, delikatny a przede wszystkim MIĘKKI,
jak dzisiejszy temat wyzwania fotograficznego.