Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słońce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słońce. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 października 2013

weekend





To był fajny weekend.
Pełen szeleszczących liści i uśmiechających się buzi.
Zdecydowanie temperatura zrobiła swoje, a 17 stopni na plusie kazało nam zrzucić jesienne kurtki
i przyodziać swetry i okulary, tak, tak, okulary, żółta plama na niebie dawała po oczach:)
Więcej takich weekendów proszę, pogoda zrobiła wszystko:)






środa, 18 września 2013

A na zdjęciach On..




Spójrzcie tylko na niego, nic dodać nic ująć,
Mistrz w najczystszej postaci:)


Na koniec seria z dymkiem:)
Zdjęcie poniżej aż prosiło aby wstawić ten oto tekst:





wtorek, 9 lipca 2013

weekendowo.niedzielnie.słonecznie.




Hej wszystkim!

Totalna blogowa niemoc mną zawładnęła...
letnie lenistwo, spacery do późnych godzin wieczornych, 
i na bloga czasu zwyczajnie zabrakło.
Opuściłam nawet comiesięczne wyzwanie fotograficzne u Uli,
na które Was serdecznie zapraszam.
Ale wracamy:)

Dziś wstawiam jedynie kilka fotek ze słonecznej niedzieli
a już niedługo (jak tylko doprowadzę do ładu zdjęcia), opiszę Wam
jak spędziliśmy ostatnią sobotę, czekajcie cierpliwie.

Spójrzcie tylko na to zdjęcie:
Tak wygląda szczęśliwy roczniak:******







poniedziałek, 6 maja 2013

Pierwszy dzień i słoneczna niedziela.




Dziś pierwszy dzień
wyzwania fotograficznego u Uli
Temat brzmi: TWOJA FRYZURA

U mnie na zdjęciu dziś króluje BOB.
Tak, bob jest moją fryzurą od kilku lat, a czuję się w nim doskonale.

A tak naprawdę to jestem leniwcem pospolitym jeśli chodzi o pielęgnację włosów:D
Najchętniej to bym umyła, nałożyła odżywkę i tyle.
Nie lubię lokówek, prostownic i układania na szczotkę, a przy bobie jest to niestety niezbędne.
Wiele lat także nosiłam grzywkę i planuję do niej powrócić.
Ach, zobaczymy może nawet przy następnym cięciu:)
Od dłuższego czasu, a właściwie od kilku lat marzy mi się zupełnie krótka fryzurka,
a dokładnie taka jaką ma Małgosia Kożuchowska, którą szczerze uwielbiam:)
Ale moja odwaga w tej dziedzinie jest równa zeru, boję się i już!




A tu już zdjęcia ze słonecznej niedzieli.



Najlepszy sen. Absolutnie na powietrzu, kiedy wiaterek lekko wieje i słonko delikatnie grzeje:)


Od dawna marzyło mi się takie pokoleniowe zdjęcie,może nie jest idealne, ale jest:)
4 pokolenia:
od lewej: prababcia Zosia, 
babcia Sabinka (córka Zosi), 
wnuczek Kacper (syn Iwony, wnuczek babci Sabinki, prawnuczek babci Zosi), 
mama Kacperka-Iwona (córka Sabinki, wnuczka babci Zosi)