Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sandały. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sandały. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 marca 2013

O pewnych niezwykłych butach i faaajnym naszyjniku.




Odkąd jestem mamą jakoś zakupy ubraniowo-torebkowo-butowe
są mi nie po drodze.
Nie tworzę także żadnych list "must have" i tym podobnych.
Oczywiście jestem 100% kobietą i nie powiem, od czasu do czasu lubię pobuszować po sklepach, 
a szczególnie po secondhandach, ale wszystko w umiarkowanych ilościach. 
Ale to co znalazłam w sieci zdecydowanie chciałabym nabyć:)

Na pierwszy strzał idzie naszyjnik znaleziony nigdzie indziej jak na uwielbianym przeze mnie Pinterest.
Mega kolorowy, niesamowicie oryginalny i wyjątkowy.
Taaakie cudo mogłoby zawisnąć na mojej szyji.
Już się zastanawiam i kombinuję jakby tu wykonać taaaki wisior.
Spójrzcie tylko!

Patrząc na te płaskie, kolorowe kółeczka na myśl przychodzi mi tylko jedno:
Być może twórca właśnie tym się inspirował.




Następny strzał to drewniane sandały.
Markę Mohop i buty tej firmy znam już kilka lat.
Przypadkowo znalezione w sieci sandały totalnie zawładnęły moim umysłem.
Ode mnie ogromniaste BRAWA dla samej pomysłodawczyni projektu - Annie Mohaupt, 
która naprawdę wykonała kawał dobrej roboty.


Na temat tych butów mogłabym pisać poematy, serio:)
Uważam, że są fenomenalne w każdym calu. 

Drewniany spód plus tasiemki różnych faktur, grubości i kolorów dają cały ogrom możliwości.
Można je wiązać na milion sposobów!

Jedyny minus jaki tutaj widzę, to cena.
Najtańsze z nich to cena rzędu około 80 dolarów, najdroższe to ponad 400!
Mieszkając jeszcze w Anglii wielokrotnie otwierałam portfel i wyciągałam kartę, 
ale zawsze jakieś licho mi podpowiadało: "Nie rób tego, są za drogie.."

Ale obiecuję, kiedyś je sobie kupię i będę je wiązać na tysiąc sposobów:)


źródło


No sami powiedzcie, czy nie są genialne?
Zapraszam Was na ich stronę internetową, gdzie można w pełni zobaczyć ofertę.
Oczopląsu można dostać, ale warto:)