Pierwszy dzień fotograficznego wyzwania u Uli uważam za rozpoczęty!
A tematem fotograficznym jest "Coś nowego".
Można zrobić zdjęcie nowym butom, nowej sukience a nawet nowemu BMW, i pierwotnie nawet rozważałam nad tym
chcąc sfotografować nasz nowy regał na książki, który nabyliśmy całkiem niedawno,
ale... to byłoby zbyt proste.
Mój mąż i jego genialny pomysł przebił wszystko!
Pewnie teraz zastanawiacie się o co chodzi?
Na początku było ga-ga, ba-ba, da-da potem doszło równie często i intensywnie powtarzane ta-ta, ta-ta.
I tatowania nie było końca:) A ja się pytam gdzie podziała się mama??
No i się doczekałam. Ulubionym powiedzeniem Kacpra od kilku dni jest ma-ma:)
Podejrzewam, że nie ma to większego sensu i zrozumienia dla niego, ani nie brzmi to spójnie jak MAMA,
ale uwierzcie to dopiero początek.
To jest właśnie moja interpretacja tematu pt: "Coś Nowego".